Archiwa miesięczne: maj 2008

Skończyłem, chociaż to juz dawno było, cały storyline GTA IV. To teraz czas trochę po spojlerować mili panowie żebyście mieli gorszą gre. Ano miałem jeden z dramatycznych zakończeń w owej grzę i prawie myślalem, że sie popłaczę (a to wszystko przez Falkowiczka). Dużo czasu mineło od premiery IV więc R* wzbogaciło się o kolejne miliony rubli na swoim koncie. Teraz kidostwo nie ma jak grać wię majaczy, że IV będzie na PC (mam nadzieję, że nie). No to zostało mi ponad 30 % gry(bo mam juz 70%) i zabicie ponad 200 gołebi, no ja jebie kto wymślił te gołebie.

k zboczuchu. teraz czytaj bloga.

Falek wczoraj sie naprodukował z napisaniem wrażen z gier, Max jeszcze kończy więc nic nie pisze, ja też gram(34,24%) ale chciałbym pokazać płytkę i mapkę w wersji PS3. Trochę poźno, bo nie było mnie w domu i gralem sobię w IV(a raczej walczyłem żeby się włączyła :O). Więc macie ode mnie lekki mały bonus. A i jakośc nie wiem czemu z dupy jest, ustawiłem wszystko ładnie a tu zonk.

-sysek

wczoraj, kolo 22 przeszedlem caly glowny story line w iv. hm. najlepsza fabula w historii gier? chyba tak. ale o tym za chwilke.

bloga tego, zalozylem z mysla o informowaniu ludzi, ktorzy na razie nie posiadaja IV z powodu braku konsoli w domu, albo jeszcze nie zaopatrzyli sie w gre. w kazdym razie chcialem zeby na blogasku pojawiala sie notka przynajmniej co np. 12 godzin. w ‘redakcji’ byla cala masa ludzi, ale nikt procz syska, ktory wyskrobal dwa slowa, nie napisalo nic. nieladnie.

anyway…wrocmy do iv. jest to najlepsza czesc GTA. i kropka. od poczatku swojej przygody z tym tytulem czulem,ze jest wyjatkowy. wlozenie plytki do napedu moze nie byle tak niesamowitym przezyciem jak kiedys, gdy wkladalem plyte z san andreas do napedu ps2, ale i tak czulem lekkie drzenie rak. potem intro i pare pierwszych misji. bylo bardzo okej, ale zastanawialem sie skad te wszystkie 10/10. jasne,ze gra byla genialna. ale to praktycznie to samo gta. nic nowego. jednak mocno sie mylilem.
z kazda kolejna godzina odkrywalem kolejne ’smaczki’. kolejne male szczegoliki, o ktore rockstar dba, a o ktorych zaden inny developer by nie pomyslal. muchy krazace nad smietnikami, mozliwosc zmiany tapety i dzwonka w telefonie niko, slady krwi na samochodzie po potraceniu kogos czy tez charakteryczny dzwiek nadchodzacego polaczenia gdy kladziemy telefon przy jakims glosniku etc. gdy jedziemy samochodem i sluchamy radia. te malenkie rzeczy w polaczeniu z cala reszta gry, czyli niesamowitym, typowym dla gta gameplayem powoduja,ze mozg gracza topi sie podczas rozgrywki.

misje robia sie coraz trudniejsze, ale nigdy nie osiagaja poziomu niemozliwosci. zawsze jest jakis sposob na ich przejscie. ten balans jest niesamowity. gra nie jest za trudna dla kompletnych nowicjuszy, ani nie jest za prosta dla wymiataczy. wszystko jest idealne. nie wiem co rockstar mogloby dopracowac lepiej…grafika jest swietna i niech zamkna jape wszyscy co twierdza inaczej. oswietlnie w tej grze powinno byc pokazywane wszystkim developerom zeby wiedzieli jak to sie robi. multiplayer tez jest rewelacyjny. jedyne co przeszkadza to idioci, ze slabymi polaczeniami, ktorzy hostuja czasami gre. wtedy jest syf. ale oprocz tego wszystko jest swietne. tryby sa niesamowite, ilosc opcji do ustawienia tez i ogolnie nie mozna zlego slowa powiedziec o trybie dla wielu graczy.

chce jednak wrocic do fabuly. fabuly, ktora wedlug mnie jest najlepsza fabula w historii gier. nie jest to jakies idiotyczne gadanie pod wplywem chwili. naprawde, fabula jest genialna. nie jest tak idiotyczna jak w san andreas, ale nadal pozwala sobie na lekki dystans do niektorych rzeczy. pojawiaja sie typowi dla serii bohaterowie kretyni (brucie ;D), ale nie psuja oni calego wydzwieku gry. zakonczenie zjada mozg i niezaleznie od tego jakie decyzje podejmiecie na koncu, i tak bedzie ono niesamowite. wlasnie. decyzje. w paru miejscach w IV przyjdzie ci wybrac co chcesz zrobic. nie chce wam spoilerowac wiec nazwijmy jednego pana X, a drugiego Y. ze dwa razy bedziesz miec sytuacje,ze dwoch panow poprosi cie oni o sprzatniecie drugiego typa. X bedzie chcial zebys zabil Y, a Y zebys sprzatnal X. musisz wybrac. pod koniec gry czekają cię dwie jeszcze większe decyzje. co jest dla ciebie wazniejsze? cos czego chciales przez cale zycie, czy moze pieniadze? twoj wybor przesadzi nie tylko o twoim losie wiec trzeba wybierac rozsadnie.

przeszedlem iv, ale jeszcze z nim nie skonczylem. mimo,ze cala fabula sprawila,ze nie specjalnie mam ochote zyc, ze wzgledu na *SPOILER*dramatyczny ending*KONIEC SPOILERA*, do 100% brakuje mi jeszcze troche, ale wszystko wyglada na w miare wykonalne. co prawda 200 golebi to bzdura, no ale sa mapki wiec co mi tam. a achievement czeka ;) trzymajcie kciuki.

aha. wszystko jest chaotyczne w tej notce, ale chuj z tym. nie chce mi sie tego edytowac ;d
;*

- faustyn

1. znowu to samo. gram w 16:9, nagrywa mi kamera w 16:9, a po wrzuceniu pliku na dysk robi sie 4:3. grr.

2. slabo jezdze, ale uwierzcie mi, model jazdy jest duzo ciezszy niz kiedys ;d

3. ;*